Krzyżykowy zawrót głowy. Jak haft opanował mój świat i inne techniki.
  • nazwa alternatywna
  • nazwa alternatywna
  • nazwa alternatywna
  • nazwa alternatywna
  • nazwa alternatywna
  • nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
nazwa alternatywna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
nazwa alternatywna

Wpisy z tagiem: dzieci

środa, 18 stycznia 2012

Musiałam dodać nową kategorię, nie chcę tworzyć oddzielnego bloga, a sprawa i tak dotyczy mnie i dlatego Emilii Palace to idealne miejsce. Jak wiecie zapewne w większości mam pod sobą dwie małe istoty, które rosną w zastraszającym dla mnie tempie. Trzy i pięć lat, to mnóstwo pytań, sporo opowiadania, kłótnie, perypetie, historie, przemyślenia i jeszcze wiele takich innych. Stworzyłam tutaj małe ustronie do spisywania moich myśli i opisywania zdarzeń. "ja - matka", bo tak się nazywa kategoria, będzie miejscem opisów. Nie będę się starała opisywać tylko tego co można, ale chcę pisać tak jak czuję, bez książkowo pisanych technik i przesłanek - jak to powinno się dzieci wychowywać. W książkach nie ma mowy o naszych uczuciach i reakcjach. Czasem jesteśmy tak zmęczeni, że nie dajemy rady odpowiednio zareagować, dopiero gdy opadną emocje idziemy "po rozum do głowy" i żałujemy tego, czy tamtego... 

czwartek, 17 listopada 2011

Trochę dużo za późny wpis, ale właśnie robię porządek z blogami. Wzięłam się za dużo, a za żaden konkretnie, dlatego też robię porządki w świecie wirtualnym.

Wakacje nie były z przepychem i bardzo chciałam aby były bardziej dla dzieci niż dla nas, choć i tak by się przydało, no ale ...

Zdjęcia z innych miejsc też będą, ale tym razem o kontakcie dzieci ze zwierzętami. Bardzo chciałam pojechać z nimi do ZOO, ale niestety - to chyba nie ten czas. Byliśmy jednak w stadninie koni, choć tylko pooglądać, ale zawsze. Na lekcje jazdy konnej moje dziecko musi jeszcze rok poczekać. Jednak bawiły się bardzo fajnie je dokarmiając.

Drugim takim miejscem był Zwierzyniec, a raczej gospodarstwo ze zwierzętami hodowlanymi. 

Dzieci mają tam spory ubaw, bo mogą sprzątać, czyścić i dokarmiać zwierzęta. Największą jednak atrakcją były świnki japońskie, bo w otoczeniu rodziców biegało całe mnóstwo małych, a błota było co nie miara.

piątek, 29 kwietnia 2011

Bardzo się cieszę, że Oliwia już tak fajnie jeździ na rowerze. Co prawda na ogródku nie może nabyć praktyki, ale to zawsze kontakt z naturą. Zrobiliśmy mały wypad za miasto do pobliskiego Parku Narodowego, gdzie miejsca do jeżdżenia na rowerach jest cały ogrom.

Pogoda jak widać bardzo dopisała, a i dziewczynki miały wiele radości z takiego spędzania czasu.

Największą niespodzianką dla mnie i dla męża było "śmiganie" naszej dwu i pół letniej córeczki. Nicola jak tylko wsiadła na rower od razu pojechała - a my ją chcieliśmy dopiero tego zacząć uczyć. No i nam w ten sposób robota przeszła koło nosa.

Na zdjęciu z tatą i właśnie widać jaką jej to przyjemność sprawia, gdy rodziców wprawia się w stan osłupienia.

Tagi: dzieci
17:25, emilka_sen
Link Komentarze (1) »