|
Blog > Komentarze do wpisu
kategoria - o mnie jako matce
Różnie bywa i często nie jest tak jak byśmy tego chcieli. Często teoria to nie praktyka, a pogląd na pewne sprawy, które niejednokrotnie ewoluują i zmieniają się czego efekt może być niezwykle zaskakujący. Nie mamy również wpływu na reakcje innych, choć podobno istnieją ludzie, którzy świetnie potrafią manipulować sytuacjami tak, ażeby przybrały one wymiar oczekiwany - to raczej nie ja. Nie mam wpływu na to co dziecko O. do mnie powie, nie mam wpływu na to jak zareaguje na krytykę (konstruktywną) mała N. Nie mam w końcu wpływu czy mąż J. spełni moje oczekiwania i nie mam wpływu, że to co poukładałam sobie w głowie dokładnie tak samo się zdarzy. Mała N. nie znosi zabraniania z tłumaczeniem dlaczego "nie". Kiedyś usłyszałam, że "...nie kochasz mnie". To było chwilowe i spontaniczne, ale ona taka jest. Od razu ją przytuliłam i powiedziałam, że '...najbardziej na świecie, tak jak O. i tatę" Ostatnio odbierałam ją ze szkoły i poskarżyła się, że chłopak ją uderzył, na co pytam (juf) nauczycielkę, a ona owszem potwierdziła, ale dodała, że mała N. nie dała sobie, bo ona wyznacza granice i nikt nie może jej przekroczyć, wszystkie dzieci wiedzą, że z nią trzeba się liczyć. środa, 18 stycznia 2012, emilka_sen
|